Pamiętny listopad 1918 r. w Opocznie

Opoczno od 1915 r. znajdowało się pod okupacją austriacką i było siedzibą powiatu obejmującego 24 gminy: Białaczów, Drzewicę, Goździków, Janków, Klwów, Kszczonów, Kuniczki, Machory, Niewierszyn, Ossa, Owczary, Opoczno, Przysucha, Radonia, Rusinów, Skrzyńsko, Stużno, Studzianna , Sworzyce, Topolice, Unewel, Wielka Wola, Zajączków, miasto Opoczno. Na terenie powiatu pełnię władzy skupiał Komendant Powiatu, którym został pułkownik Tadeusz Wiktor a od 1917 r. Stefan Malinowski. Z ramienia władz okupacyjnych zarząd miastem sprawował Komisarz Rządowy, którym został rotmistrz Henryk Mieroszewski z Galicji. Do swej pomocy miał Radę Przyboczną wybraną przez okupanta z obywateli miasta. Komisarz rządowy miał prawo zatwierdzania burmistrza miasta. W 1917 r. powoływano Radę Miejską, która składała się z 24 radnych. Burmistrzem został Jan Włoszczewski a jego zastępcą Cyprian Januszewski. Rada Miejska podlegać miała komisarzowi cywilnemu. Zajmowała się sprawami gospodarczymi, zdrowiem, kulturą, ochroną handlu i jego rozwojem, zaopatrzeniem w wodę utrzymaniem szpitali i sprawami ubogich. Rada przejęła więc część kompetencji oddziału administracyjnego. Rada Miejska nie miała wprawdzie pełnej samodzielności i każdorazowo musiała konsultować się z komendantem, do którego należała ostateczna decyzja, ale od wielu lat była pierwszą polską administracją.

Mówiąc o Opocznie w przededniu odzyskania niepodległości wspomnieć trzeba o opoczyńskiej prasie. Po raz pierwszy od wielu lat, po 1915 r. Polacy mogli wydawać prawie niezależną prasę w języku polskim. Już w styczniu 1917 r. w Opocznie zaczęto wydawać tygodnik „To i Owo”, jeszcze za „pozwoleniem cenzury wojennej”. Pismo zawierało „garść myśli politycznych, odrobinę wierszy, humoru i satyry”. Wydano łącznie 10 numerów, ostatni ukazał się w marcu 1917 r. Redaktorem i wydawcą był Stefan Janas. W czerwcu 1918 r. zaczął ukazywać się tygodnik „Ziemia Opoczyńska”, związany ze środowiskiem lokalnych działaczy prawicowych. Redaktorem i wydawcą wszystkich numerów był Roman Klimkiewicz. Pismo ukazywało się nakładzie 200 egzemplarzy. Redakcja pozyskała również do współpracy jednego z najaktywniejszych działaczy obozu narodowego na terenie powiatu opoczyńskiego, późniejszego posła Sejmu Ustawodawczego Konstantego Kowalewskiego. Tygodnik ten ukazywał się do 22 maja 1919 r.

Pomimo trudności z jakimi Opocznianie borykali się w ciągu wojennych lat, po raz pierwszy od wielu lat mogli manifestować swoją polskość. Organizowano akademie, przedstawienia teatralne, odczyty związane z rocznicami historycznymi. Organizowanie tych uroczystości było łatwiejsze dzięki Opoczyńskiej Straży Ogniowej, która udostępniała swoją siedzibę oraz angażowała się w patriotyczną działalność oraz legionistom, którzy w Opocznie zainstalowali Komendę Werbunkową w domu Makarewiczów przy Rynku. Wielu Opocznian uczestniczyło w uroczystych obchodach rocznic narodowych, które można było organizować legalnie. Pierwsza taka uroczystość odbyła się już 28 listopada 1915 r. i była poświęcona rocznicy wybuchu powstania listopadowego. Pamiętnym wydarzeniem w Opocznie było założenie w 125. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja Czytelni, która swą nazwę wzięła od tej uroczystości. Pierwszym jej prezesem został Stefan Janas. Akt 5 listopada 1916 r. zapoczątkował okres ogromnej aktywności politycznej społeczeństwa Królestwa, trwający do końca okupacji. Aktywność ta obejmowała nie tylko polityków, ale schodziła w dół, gromadząc na manifestacjach politycznych kilkutysięczne rzesze uczestników, nawet w niewielkich miejscowościach. Tendencja ta była również zauważalna w Opocznie, gdzie uroczyście obchodzono również stulecie śmierci Tadeusza Kościuszki w 1917 r. Odsłonięto wówczas popiersie Kościuszki, które umiejscowiono na dawnym cokole pomnika wdzięczności dla cara. Mimo, że Opocznianie troskliwie otulali je słomą na zimę ulegało erozji. Dlatego też w latach 20-tych kamieniarze z Żarnowa wykuli pomnik z piaskowca. I ten właśnie pomnik znajduje się do dziś na pl. Kościuszki. Aby zebrać środki na pomnik wystawiano przedstawienia teatralne np. sztukę J. Stachowicza „Klub kawalerów” oraz organizowano koncerty orkiestry Straży Ogniowej. O budzeniu się ducha narodowego świadczyć może także manifestacja do jakiej doszło w Opocznie na znak protestu przeciwko oderwaniu Chełmszczyzny, w myśl postanowień pokoju brzeskiego w 1918 r. W październiku 1918 r. mieszkanki Opoczna m.in. panie Kunklowa, Rusinowiczowa przeprowadziły kwestę „Ratujmy jeńców Polaków”.

Oprócz tego jawnego nurtu manifestowania polskości rozwijał się drugi tajny. W Opocznie podobnie jak w innych miejscowościach na ziemiach polskich zawiązało się tajne ogniwo Polskiej Organizacji Wojskowej. Jednakże ze względu na brak źródeł nie można dokładnie odtworzyć jego działalności. Opoczyńska POW przygotowywała kadry do wystąpienia przeciw zaborcom oraz gromadziła broń. Gdy wieści o rozbrajaniu wojsk zaborczych dotarły do Opoczna „nieliczni lecz dzielni (…) peowiacy” po dopełnieniu swoich szeregów ochotnikami postanowili działać. W źródłach spotykamy się z rozbieżnymi datami dotyczącymi rozbrajania żołnierzy austro-węgierskich. Według kroniki Opoczna którą spisał Stanisław Ucholc późniejszy sekretarz Opoczna, już wieczorem 30 października na ulice Opoczna wyszedł z ukrycia niewielki lecz silny oddział, opanował pierwszy posterunek wojskowy gdzie zdobył broń. Oddział ten szybko powiększył się i zdobywał kolejne punkty w mieście „Ziemia Opoczyńska” z 1918 r., nr 16-17 najważniejsze wydarzenia miały miejsce 2 listopada gdy największa liczba Peowiaków ze Stanisławem Majewskim na czele znalazła się na Rynku, gdzie Czesi z opoczyńskiego garnizonu wojsk austro-węgierskich urządzili manifestację „na cześć swojej niepodległej ojczyzny”. Rozkaz Opocznian „Składaj broń!” spotkał się z niejednakowym odzewem ze strony wojska. Niektórzy utrzymywali, że trzeba oddać broń Polakom, niektórzy byli temu przeciwni. W tej trudnej sytuacji jeden z oficerów strzelił do Majewskiego a ten do niego oddal dwa strzały raniąc go. Wkrótce zmarł w miejscowym szpitalu. Po tym wypadku wszyscy żołnierze oddali broń, którą złożono w budynku straży ogniowej tzw. szopie strażackiej na rogu ulicy Błotnej i Kałużnej. Oddział POW, dowodzony przez por. Goworka, przy współdziałaniu Stefana Janasa obsadził wszystkie obiekty wojskowe m.in. kamienicę Mantorskich gdzie stacjonowały wojska austro-węgierskie. Podczas akcji rozbrajania wojsk austriackich po stronie polskiej nie było żadnych ofiar. Tak pokojowy sposób rozbrojenia był podobno możliwy dzięki temu, że wcześniej Peowiacy przeprowadzili rozmowy z żołnierzami armii CK. Byli to w większości Czesi, którzy chcieli wrócić do domu i zgodzili się poddać Opocznianom bez walki.

Z członków POW wspartych ochotnikami utworzono tzw. straż obywatelską. Komendę nad nią objął Goworek. Wkrótce potem Opocznianie stopniowo zajmowali wszystkie ważniejsze w mieście punkty. Obsadzali magazyny wojskowe, żywnościowe, zbożowe i piekarnie. W Opocznie utrzymano spokój, nie było żadnych ekscesów. Rozradowani wolnością i niepodległością swej Ojczyzny Czesi przez całą noc śpiewali podobno pieśni narodowe i wraz z mieszkańcami Opoczna wznosili okrzyki na cześć Polski i Czech.

Ten euforyczny nastrój utrzymał się następnego dnia. Była to niedziela. W kościele odprawiono dziękczynne, uroczyste nabożeństwo, po którym kilkutysięczny pochód ruszył na Rynek. Tam uroczyście, u stóp pomnika Tadeusza Kościuszki nastąpiło złożenie przysięgi na wierność Ojczyźnie. Przysięgę od urzędników odbierał Tadeusz Makarewicz a od wojskowych pułkownik Stefan Malinowski (dotychczasowy Komendant Powiatu). Potem nastąpiły przemówienia Stefana Jansa i ks. Walentego Starzomskiego. Opocznianie udekorowali miasto barwami narodowymi. 4 listopada, w poniedziałek, władzę wojskową w Opocznie objął S. Malinowski, najwyższą władzę cywilną komisarz cywilny T. Popowski.

W czasie kolejnych dni zaprowadzano „ład i porządek” w mieście. Pieczę nad utrzymaniem porządku w mieście pełniła wspomniana straż bezpieczeństwa publicznego, na czele której stanął Stefan Majewski. Nadzór nad strażą w skali powiatu przypadła Goworkowi, na czele żandarmerii stał Stefan Szelowski. Opocznianie zgłaszali się do straży na ochotnika. Tydzień po rozbrojeniu wojsk okupacyjnych w Opocznie do miasta przyjechali wysłannicy rządu utworzonego w Lublinie z rozkazami internowania osób, które nie złożyłyby przysięgi na wierność temu rządowi. Wkrótce nastąpiła zmiana na stanowisku komisarza rządowego cywilnego, którym został Tadeusz Makarewicz, po nim Stefan Janas (Komisariaty Rządowe zostały w początkach 1920 r. przemianowane na Starostwa. Pierwszym starostą opoczyńskim został Tadeusz Giedroyć, po nim na krótko Noel, potem ponownie Giedroyć). 10 listopada w szopie strażackiej odbyło się zebranie które prowadził Stefan Janas. Zebrani wypowiedzieli się za uznaniem tymczasowego rządu w Lublinie „zjednoczeniem się i prowadzeniem wspólnej pracy bez różnicy narodowościowej i wyznaniowej, wstępowaniem do szeregów straży bezpieczeństwa publicznego i organizowaniem armii”. Przez kilka dni rozbrojeni Czesi przebywali w swoich kwaterach. Następnie z orkiestrą zostali odprowadzeni na dworzec i odjechali do swojego kraju. W Opocznie rozbrojono około 500 żołnierzy z armii austro-węgierskiej.

W tym czasie Opoczno borykało się, podobnie jak przez cały wojenny czas, z trudnościami aprowizacyjnymi. Aby przyjść ludności Opoczna z pomocą w dostarczaniu artykułów pierwszej potrzeby przy magistracie działał Wydział Aprowizacyjny, który zaopatrywał ludność w żywność, światło, opał i zakończył swoją działalność na skutek wprowadzenia wolnego handlu w sierpniu 1921 r. Pracami Komisji Aprowizacyjnej kierował W. Knichowiecki.

7 listopada 1918 r. nastąpiło obsadzenie polskim personelem służby ruchu kolejowego na linii Skarżysko-Tomaszów Mazowiecki.

Listopad 1918 r. był bardzo ożywionym czasem dla Opocznian. Organizowano odczyty będące, jak wówczas pisano, „narodową strawą duchową” m.in. „Powstanie 1863”, „Ks. Józef Poniatowski”. Przeprowadzono również zbiórkę (zebrano 778 koron) na budowę pierwszego okrętu polskiego „Paderewski” a Opoczyńska Kasa Powiatowa zbierała składki pieniężne lub dary materialne np. obrączki na zasilenie skarbu narodowego tworzącego się państwa polskiego.

26 kwietnia 1919 r. Wydział Powiatowy Sejmiku Opoczyńskiego zwołał posiedzenie Rady Miasta, wybrano na burmistrza Opoczna Stefana Janasa a na jego zastępcę Feliksa Stańczykowskiego. W 1919 r. sformowano policję państwową. Jej pierwszym komendantem został Antoni Woźnicki.

Wkrótce w obliczu zbliżającej się nawałnicy bolszewickiej wielu Opocznian, w tym burmistrz Stefan Janas zgłosiło się do Armii Ochotniczej by walczyć w obronie Ojczyzny. Stefan Janas zginał gdzieś na Wschodzie. Nigdy nie powrócił do Opoczna. W okresie międzywojennym w uznaniu zasług S. Janasa postanowiono przemianować ulicę Berka Joselewicza na ul. S. Janasa. W okresie międzywojennym o symbolicznej dacie odzyskania niepodległości przez Polskę przypominała ulica, która zyskała nazwę ulicy 11 Listopada. W 1928 r. Rada Miejska Opoczna dla uczczenia 10 rocznicy odzyskania niepodległości przemianowała ulicę Warszawską i fragment ulicy Stare Miasto (Staromiejska) na ulicę 11 Listopada. W czasie okupacji Niemcy przemianowali nazwę tej ulicy na Adolf Hitler Strasse.

W 10 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, 11 listopada 1928 r. został uroczyście odsłonięty i poświęcony Pomnik Nieznanego Żołnierza, zwany też pomnikiem poległych powiatu opoczyńskiego dla upamiętnienia wszystkich Polaków walczących w latach 1914 -1920 o niepodległość Polski.

Lidia Świątek-Nowicka

Udostępnij

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Galeria

Muzealne ciekawostki

Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie znajduje się grób jednego z najbardziej znanych opocznian – profesora Edmunda Biernackiego.

Foto: Krzysztof Szymański

Warto zobaczyć !

Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje
o nadchodzących wydarzeniach
w Muzeum?